Leczenie onkologiczne często pozostawia widoczne i emocjonalne ślady, takie jak łysienie, blizny, lipoatrofia twarzy, zmiany pigmentacyjne i zapalenie skóry wywołane chemioterapią i radioterapią, które negatywnie wpływają na samoocenę i przypominają pacjentowi o trudnych doświadczeniach.

Z tego powodu medycyna estetyczna coraz częściej rozpatrywana jest nie tylko jako obszar poprawy wyglądu, ale również jako element wsparcia jakości życia pacjentów po leczeniu onkologicznym.

Minimalnie inwazyjne zabiegi estetyczne, takie jak toksyna botulinowa, wypełniacze skórne, peelingi chemiczne i terapia laserowa, mogą być bezpiecznie i efektywnie zintegrowane z opieką nad pacjentem onkologicznym, pod warunkiem starannego wyboru i personalizacji.

Toksyna botulinowa typu A była badana głównie u osób po raku piersi oraz pacjentów z następstwami nowotworów głowy i szyi. Stosowano ją do odmładzania, korekcji asymetrii twarzy, a także do leczenia przykurczów wywołanych radioterapią. Badania wskazywały, że toksyna działa lokalnie, nie systemowo, poprawia zmarszczki okołooczodołowe i gładzizny, a także może być stosowana terapeutycznie w leczeniu ślinotoku i nadpotliwości wywołanej chemioterapią.

Wypełniacze skórne na bazie kwasu hialuronowego były używane głównie do korekcji lipoatrofii twarzy i zmarszczek wokół ust po radioterapii. W przypadku HA nie zgłoszono interakcji farmakologicznych z większością środków przeciwnowotworowych. Podkreślono również jego odwracalny charakter dzięki hialuronidazie.

Peelingi chemiczne wykazały skuteczność w leczeniu rogowacenia słonecznego i zmian przedrakowych. Były również używane do poprawy hipopigmentacji i przebarwień pozapalnych po chemioterapii. Peelingi powierzchowne uznano za preferowane w stosunku do peelingów średniej głębokości u pacjentów z obniżoną odpornością.

Terapia laserowa była analizowana w leczeniu teleangiektazji, blizn pooperacyjnych oraz zapalenia skóry wywołanego radioterapią. Wykazała poprawę w zakresie rumienia, tekstury i pigmentacji po radioterapii. Jednocześnie podkreślono, że należy zachować ostrożność u pacjentów przyjmujących określone terapie oraz u osób z opóźnionym gojeniem.

Zakaz zabiegów estetycznych wobec pacjentów onkologicznych to mit. Kobiety po leczeniu onkologicznym często otrzymują informację „nic nie wolno”, co nie jest prawdą – ale też nie wszystko wolno od razu.

Zabiegi inwazyjne, oparte na wysokich energiach, głębokiej penetracji tkanek, mikroigłach czy biostymulatorach podawanych iniekcyjnie, wymagają stabilizacji medycznej i zgody lekarza prowadzącego. Natomiast pielęgnacja regeneracyjna, wspierająca odbudowę bariery hydrolipidowej, mikrokrążenie, gojenie i komfort skóry – jest wręcz wskazana.

Możemy stosować terapie światłem LED, mezoterapię regeneracyjną bez substancji immunostymulujących, zabiegi łagodzące, poprawiające trofikę tkanek, masaż limfatyczny, a nawet makijaż permanentny. Warunek? Skóra musi być „wyciszona” – bez aktywnego stanu zapalnego, infekcji czy obrzęków limfatycznych.

Tu działa zasada: najpierw odbuduj – potem stymuluj. Na początku stymulacja tkankowa to wsparcie komfortu, wyciszenie skóry, poprawa mikrokrążenia, zmniejszenie napięcia, świądu, suchości, wrażliwości. Dopiero później – kiedy skóra „odzyska funkcję” – można uruchamiać procesy bioremodelingu, neokolagenezy, odbudowy włókien podporowych i struktur głębszych.

Czyli: najpierw terapia naprawcza, potem regeneracyjna, a dopiero na końcu estetyczna.

Konsultacja kwalifikacyjna

Jeśli nie wiesz,
jaki zabieg wybrać,
zacznij od konsultacji.

Konsultacja trwa ok. 60 minut. Obejmuje wywiad lekarski, diagnostykę obrazową i indywidualny plan terapii. Po jej zakończeniu wiesz dokładnie, co i kiedy ma sens — albo że zabieg w ogóle nie jest dla Ciebie wskazany.

Czas
~60 min
Diagnostyka
AURA3D · USG
Plan terapii
W cenie